na pięć sekund przed odlotem
widzę oczy ogromne i rozumne
ostatnie z gatunku oczu kochających
oczy szumne i ciche
oczy wstydliwe i mokre
zakute w policzki rumiane
i usta nabrzmiałe
i zakochałam się w swoim smutnym obliczu
skoro nie potrafisz mnie pragnąć,
ktoś musi się tym zająć
takie oczy nie mogą być smutne na wieki
takie oczy trzeba kochać i pieścić
takim oczom trzeba mówić bajki na dobranoc
i kłamać przed zachodem słońca
że takich ust i takich oczu się nigdy nie znało
w herbacie z cytryną pływa mucha-plujka
utonie niebawem, na pięć sekund przed odlotem
cisza za oknem nie daje mi spać,
brzęczy, że telefon, że ja, że czas
budzę się pogrzebana na biurku
a ty mnie wciąż jeszcze nie kochasz
_______________________
copyright : ejm2000
Saturday, 29 August 2009
mucha przed odlotem :: wiersz poezja
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment